W 98 proc. składa się z powietrza, można go podawać recyklingowi wielokrotnie, a skutkiem jego zastosowania jest oszczędność energii.
Gwałtownie rosnące ceny energii nadały nowy impet zainteresowaniu termomodernizacją domów. Jej głównym celem jest bowiem ograniczenie zapotrzebowania budynku na energię. Przełom jesieni i zimy to ostatni moment, by przeprowadzić ten proces przed nastaniem mrozów.
Ściany to jeden z łatwiejszych do ocieplenia elementów budynku.
Wiele budynków mieszkalnych w Polsce nie spełnia standardów w zakresie energooszczędności. Część z nich to „wampiry energetyczne”, czyli obiekty zużywające najwięcej energii. Rozwiązaniem, które poprawia komfort użytkowania budynków i pozwala zaoszczędzić na ich ogrzewaniu jest dobrze wykonana termomodernizacja. Na czym polega ten proces i jako są jego kluczowe elementy?
„Nie będziemy tam wchodzić, więc co za różnica” - myślisz sobie i nie poświęcasz więcej uwagi np. nieużytkowanemu poddaszu. Błąd. To tak, jakby na twoim ciepłym domu zagościł wielki bąbel wypełniony zimnym powietrzem, którego nie można się pozbyć.
Obecny kryzys energetyczny uświadomił nam co najmniej dwie ważne rzeczy: po pierwsze nasze domy i mieszkania są niesamowicie energochłonne, a po drugie - systemowe działania związane z ograniczeniem zapotrzebowania na energię są niezbędne i potrzebne na już.
Współczesny dom to dom ocieplony od góry do dołu, a konkretnie od samej góry do samego dołu. Dach i fundamenty są też - choć z różnych powodów - szczególnie narażone na działanie wody oraz nacisk, a to oznacza, że do prac izolacyjnych trzeba wybrać odpowiednie materiały i dopilnować, by przebiegały prawidłowo.
Choć przed nami jeszcze dwa miesiące zimy, świadomość, że dni robią się coraz dłuższe, skłania nas do myślenia o wiośnie. A to oznacza, że początek sezonu budowlanego jest praktycznie za rogiem. Pierwszym warunkiem rozpoczęcia prac termoizolacyjnych, a także innych prac zewnętrznych zwłaszcza z wykorzystaniem klejów i zapraw, jest ustabilizowanie się temperatury na poziomie 5 stopni Celsjusza na plusie.
Każdy z nas zna to powiedzenie, że „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. Wraz z postępem w rozwoju materiałów ociepleniowych staje się ono coraz prawdziwsze w odniesieniu do styropianu. Jeden dom, owszem, ale każdy jego element konstrukcyjny, to inna potrzeba.
W marcu przyjęto nową dyrektywę w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, według której wszystkie istniejące budynki mają zostać przekształcone w obiekty zeroemisyjne najpóźniej do 2050 roku. Najprostszym i najekonomiczniejszym sposobem na zmniejszenie ich energochłonności jest ocieplenie wszystkich ścian zewnętrznych metodą ETICS z użyciem wysokiej jakości płyt styropianowych.
Przeprowadzenie termomodernizacji latem jak planowanie rejsu wymaga sprawdzenia prognozy pogody. Przy coraz łagodniejszych zimach i wydłużonych ciepłych miesiącach w praktyce sezon budowlany może trwać cały rok, ale nawet w takiej sytuacji prace ociepleniowe wymagają dobrego przygotowania.
Nurt minimalizmu dosięga już warunków, w jakich mieszkamy. Ograniczamy nie tylko dobra, które kupujemy i konsumujemy, ale i przestrzeń, którą zajmujemy.
Większość z nas wie, że styropian jest bardzo dobrym materiałem izolacyjnym, wykorzystywanym przede wszystkim do ocieplenia domów.
Mało kto myśli już o zimie, ale do końca roku zostało kilka miesięcy. To wcale niedużo, jeśli planujemy prace ociepleniowe.
KRISHOME nie zwalnia tempa i w 2025 roku kontynuuje rozwój sieci salonów na terenie całej Polski. W styczniu, w Białymstoku przy ul. Generała Gustawa Orlicz-Dreszera 6, został otwarty kolejny Salon KRISHOME. Obecnie jest ich osiemdziesiąt, a spółka na ten rok ma bardzo ambitne cele związane z rozwojem sieci.