Otoczeni na co dzień plastikiem, metalem i szkłem tęsknimy za naturą, za tym co pierwotne, prawdziwe, odwieczne. Ponieważ takie właśnie jest drewno, coraz częściej w naszych domach goszczą podłogi z tego surowca. Niekontrolowana eksploatacja przyrody może jednak poważnie zagrozić środowisku. Przed zakupem sprawdźmy więc, czy nasza wymarzona podłoga wyprodukowana jest „w zgodzie z naturą”.
Decydując się na zmianę wystroju wnętrza lub planując urządzenie nowego mieszkania, powinniśmy starannie przemyśleć kolorystykę – nie tylko ścian czy mebli, ale przede wszystkim podłogi z naturalnego drewna. Tym bardziej, że na najmodniejszej w tym sezonie jednolamelowej konstrukcji barwy prezentują się jeszcze okazalej, pomagając tworzyć unikatową atmosferę i estetykę wnętrza.
Wybierając wymarzoną podłogę, często zadajemy sobie pytanie: sztuczna czy prawdziwa? Nic w tym dziwnego. Podłogi laminowane posiadają szereg zalet wspólnych z naturalnym wyrobem. Bogate wzornictwo czy łatwość montażu to tylko niektóre z nich. Jednak jak mówią ci, którzy zdecydowali się na podłogę z prawdziwego drewna, produkt sztuczny nigdy nie zastąpi dzieła doskonałej natury…
Otoczeni na co dzień plastikiem, metalem i szkłem tęsknimy za naturą, za tym co pierwotne, prawdziwe, odwieczne. Ponieważ takie właśnie jest drewno, coraz częściej w naszych domach goszczą podłogi z tego surowca. Niestety niekontrolowana eksploatacja przyrody może być poważnym zagrożeniem dla środowiska. Warto więc sprawdzić, jak dany producent działa na rzecz jego kompleksowej ochrony.
Grono miłośników podłóg drewnianych rośnie z sezonu na sezon. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę ich naturalne piękno, ponadczasowość i walory użytkowe.
EGGER, wiodący europejski producent paneli laminowanych, wraz z początkiem bieżącego roku odświeżył kolekcję Floorline. W ofercie pojawiły się nowe dekory – zarówno w wersjach tradycyjnych – imitujących drewno, jak i nowoczesnych – imitujących płytki czy beton.
Dostępna powierzchnia biurowa wzrosła do najwyższego poziomu od 4,5 roku wskutek spowolnienia recesji na rynku powierzchni biurowej na Manhattanie