Ostatnia powódź w Polsce zniszczyła wiele instalacji fotowoltaicznych. Woda wdzierała się do piwnic i garaży, w których najczęściej montowane są falowniki i magazyny energii. Zalane urządzenia w zdecydowanej większości wypadków nie nadają się do dalszego użytku. Mieszkańcy terenów zagrożonych powodzią muszą więc liczyć się z dodatkowymi, niemałymi kosztami związanymi z koniecznością odbudowania instalacji PV. Czy można zapobiec takim sytuacjom? W większości przypadków – tak. Wystarczy rozważnie wybrać miejsce montażu urządzeń.
Polska mierzy się obecnie ze skutkami niżu genueńskiego, który przynosi intensywne opady deszczu, prowadzące do licznych podtopień i zalań. Wielu właścicieli instalacji fotowoltaicznych zastanawia się, czy ich systemy są w takiej sytuacji bezpieczne i czy można z nich korzystać. Choć instalacje PV są projektowane tak, by wytrzymać wilgoć i opady deszczu, całkowite zalanie stanowi dla nich poważne zagrożenie.
Właściciele instalacji fotowoltaicznych, które ucierpiały w czasie ubiegłorocznych powodzi, stanęli przed dylematem, czy zalana instalacja nadaje się do dalszego użytku. Podobne wątpliwości mogą mieć osoby, których falowniki, panele czy magazyny energii z różnych powodów miały dłuższy kontakt z wodą. Jak ciecze wpływają na działanie instalacji PV? Co zrobić, gdy urządzenia zamokną?
Występująca z koryt i wdzierająca się na ulice miast, miasteczek i wsi woda w kilka chwil potrafi zniszczyć dorobek życia. Gdy już ustąpi, jednym z największych wyzwań staje się skuteczne osuszenie zalanych domów i przywrócenie ich do stanu używalności. Ekspert firmy Baumit, specjalizującej się m.in. w renowacji budynków, wyjaśnia jak przeprowadzić ten proces, aby zapobiec dalszym zniszczeniom i negatywnym skutkom dla zdrowia.
Coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak susze czy gwałtowne opady, stają się poważnym zagrożeniem dla infrastruktury i życia ludzkiego. Wrześniowa powódź w 2024 roku, która zalała duże obszary Polski pozbawiła życia dziewięć osób i spowodowała straty materiale szacowane na kilka miliardów złotych. Zarządzanie wodami opadowymi w obliczu takich kataklizmów staje się kluczowe.
Firma Air Products, największy dostawca gazów technicznych w Polsce, wyremontuje zewnętrzne obiekty sportowe Szkoły Podstawowej Nr 12 im. kadeta Zygmunta Kuczyńskiego w Kędzierzynie-Koźlu.
Jak zachowują się bloczki Ytong po ulewnym deszczu? Czy ściany z tego markowego betonu komórkowego radzą sobie nawet w ekstremalnych sytuacjach – np. podczas powodzi?
Po wyjątkowo obfitych opadach śniegu tej zimy, czeka nas okres niebezpiecznych roztopów. To duże zagrożenie dla gospodarstw domowych, gdyż każde 5 cm śniegu po roztopieniu może oznaczać nawet 10 litrów wody na każdy metr kwadratowy.
Woda to życie, ale nagła odwilż po obfitych opadach śniegu tej zimy może doprowadzić do licznych podtopień. Zalane piwnice, pola, drogi, pomieszczenia mieszkalne oraz inne lokale gospodarcze są efektem zniszczeń jakie niosą za sobą niebezpieczne roztopy. Nie tylko szybko topniejący śnieg może być niebezpieczny dla naszych domostw. Jak radzić sobie z wodą gdy np. pęknie rura w łazience, w piwnicy, zepsuje się pralka lub zmywarka? Co robić gdy woda już wedrze się na naszą posesję?
Aby chronić gminę Garmisch-Partenkirchen przed powodziami, urząd gospodarki wodnej w Weilheim zrealizował projekt ochrony przed wielką wodą. Istotną częścią tego projektu była przebudowa koryta rzeki Kanker. Ściany boczne zostały zbudowane z betonu licowego, który dzięki użyciu matryc strukturalnych NOEplast sprawia wrażenie ściany murowanej z kamienia naturalnego.
Niemal każdy budynek, który uległ zalaniu w wyniku powodzi i w którym wysoki poziom wody utrzymywał się przez długi okres, wykazuje bardzo dużą wilgotność przegród i elementów konstrukcji, w tym ścian.
Tegoroczna powódź poczyniła w Polsce niewyobrażalne straty - setki ludzi pozbawiła całego dobytku, zniszczyła wiele budynków i gospodarstw. Teraz, kiedy wielka woda już opadła, mieszkańcy zalanych terenów próbują wrócić do normalnego życia, a pierwszym kr
Polska została dotknięta klęską żywiołową, jaką jest powódź. Wiele regionów naszego kraju w chwili obecnej wciąż znajduje się pod wodą, cały czas trwają akcje ewakuacyjne ludności zagrożonej zalaniem. Na południu Polski sytuacja powoli się stabilizuje, wo
Pęknięta rura i powódź w całym mieszkaniu to nie jedyny sygnał, że nasza instalacja powinna być już dawno wymieniona. Podobne straty może spowodować nawet niewielki przeciek np. w miejscu połączeń rur.
W budownictwie pokutuje wiele mitów. Jeden z nich dotyczy betonu komórkowego, że jakoby chłonie wodę. Nie potwierdzają jednak tego ani badania ani obserwacje.