budownictwo

Szanowny Użytkowniku,

Zanim zaakceptujesz pliki "cookies" lub zamkniesz to okno, prosimy Cię o zapoznanie się z poniższymi informacjami. Prosimy o dobrowolne wyrażenie zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz udostępniamy informacje dotyczące plików "cookies" oraz przetwarzania Twoich danych osobowych. Poprzez kliknięcie przycisku "Akceptuję wszystkie" wyrażasz zgodę na przedstawione poniżej warunki. Masz również możliwość odmówienia zgody lub ograniczenia jej zakresu.

1. Wyrażenie Zgody.

Jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych Zaufanych Partnerów, które udostępniasz w historii przeglądania stron internetowych i aplikacji w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i aplikacjach w celu określenia Twoich potencjalnych zainteresowań w celu dostosowania reklamy i oferty), w tym umieszczanie znaczników internetowych (plików "cookies" itp.) na Twoich urządzeniach oraz odczytywanie takich znaczników, proszę kliknij przycisk „Akceptuję wszystkie”.

Jeśli nie chcesz wyrazić zgody lub chcesz ograniczyć jej zakres, proszę kliknij „Zarządzaj zgodami”.

Wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Możesz zmieniać zakres zgody, w tym również wycofać ją w pełni, poprzez kliknięcie przycisku „Zarządzaj zgodami”.




Artykuł Dodaj artykuł

Biały problem na dachu

21-01-2010, 00:00

Leżący na dachu śnieg, zwłaszcza świeży wygląda niezwykle dekoracyjnie. Nie miejmy jednak złudzeń – ozdobna warstwa białego puchu to jednocześnie prawdziwy test szczelności pokrycia, a w krytycznych przypadkach poważne zagrożenie dla konstrukcji nośnej dachu.

Biały problem na dachu

Kilkunastocentymetrowa warstwa śniegu to obciążenie w granicach 50 kilogramów na metr kwadratowy powierzchni. Problem z zalegającym i jak się okazuje wcale nie takim puszystym śniegiem, dotyczy przede wszystkim dachów płaskich. W ich wypadku lepiej nie czekać aż stopnieje, ale usunąć go samodzielnie. W przeciwnym wypadku, na skutek wahań temperatury, na powierzchni dachu może utworzyć się jeszcze cięższa i bardziej niebezpieczna warstwa lodowa-śnieżna. A to niestety kolejny krok w kierunku katastrofy budowlanej.

ukladanie%20membrany%20wstepnego%20krycia.210110.jpg
Układanie membrany
wstępnego krycia

Mniej podatne na tego typu zagrożenia są oczywiście dachy skośne o dużym kącie nachylenia, z których śnieg najczęściej spada sam. Jednak także w tym wypadku warto od czasu do czasu sprawdzić co dzieje się nad naszymi głowami. 

- Na skutek obfitych, długotrwałych opadów, śnieg może gromadzić się przede wszystkim w tzw. koszach, czyli miejscach połączeń połaci dachu, przy kominach, a także pomiędzy usytuowanymi blisko siebie lukarnami– mówi Krzysztof Patoka z firmy Marma Polskie Folie.

Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że zamarzający i topniejący na zmianę śnieg stanowi w tych miejscach prawdziwy test szczelności obróbek blacharskich. W przypadku źle wykonanych prac, pod pokrycie zasadnicze, a następnie wstępne może przedostać się woda, zagrażająca termoizolacji.

 - W polskim klimacie, sposób wykonania izolacji takich elementów jak kominy powinien uwzględniać specyfikę opadów śniegowych – dodaje Patoka – Uszczelnienie powinno być niezwykle dokładne, precyzyjne i solidnie.

Powinniśmy zwrócić uwagę nie tylko na wysokość obróbki blacharskiej (na kominie może to być nawet 30 cm), ale również na sposób ułożenia i mocowania membrany wstępnego krycia, która ma chronić nasz dach przed przeciekami. Jeśli tego nie dopilnujemy, to dostający się pod pokrycie zasadnicze śnieg może poważnie utrudnić nam życie, a co gorsze narazi nasz domowy budżet na dodatkowe koszty.


Komentarze

Brak elementów do wyświetlenia.